Polak, Węgier, dwa bratanki…

Przyjaźń pomiędzy Polakami i Węgrami jest już legendarna, ale wcale nie jest mitem. Aby uhonorować wieloletnie relacje, 23 marca obchodzimy Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Historia pokazuje, że możemy na siebie liczyć.

786557_65207034

Skąd wzięła się obustronna fascynacja? Przede wszystkim jako narody mamy bardzo podobny charakter i temperament. Uwielbiamy się bawić, jesteśmy odważni, a nasza „ułańska fantazja” jest znana na całym świecie. Mamy podobną kulturę, wrażliwość i umiłowanie do dobrego jedzenia. Kto nie zna leczo, albo nie słyszał o węgierskim winie? Słynny Tokaj spopularyzował u nas Stefan Batory – władca Siedmiogrodu, późniejszy Król Polski.

195918_2154

Swoją drogą Stefan szybko dogadał się z Polakami… ale nie z polską szlachtą. Był niesamowicie lojalny i sprawiedliwy wobec żołnierzy, podczas wypraw wojennych sypiał z oddziałami na gołej ziemi i jadł to samo co oni. Niewielu królów zdobywało się na takie gesty. W sprawach związanych z magnaterią, Batoremu pomagał Stanisław Żółkiewski. We dwóch stworzyli nierozłączny duet, który radził sobie w każdej sytuacji. Stefan doskonale wiedział co chce osiągnąć, a Żółkiewski wiedział jakimi środkami sięgnąć po sukces. To mniej więcej z tego okresu pochodzi słynne powiedzenie: „Węgier, Polak dwa bratanki i do konia i do szklanki. Oba zuchy, oba żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi.”

Medion   DIGITAL CAMERA

Innym Węgrem, o którym powinniśmy pamiętać jest Pal Teleki, premier Węgier w latach 1920-1921 oraz 1939-1941. Jego kadencje przypadają na okres sporego zamieszania i niepokoju. W latach dwudziestych, podczas wojny polsko-bolszewickiej Węgrzy zapewnili nam pomoc logistyczną oraz broń i amunicję. Wcale nie chodziło o symboliczne wsparcie, czy deklaracje pomocy. Amunicję, zarówno klasyczną jak i artyleryjską liczono w dziesiątkach milionów sztuk. Z kolei kiedy Niemcy w przededniu drugiej wojny światowej spytali Telekiego, czy mogą liczyć na jego pomoc przy ataku na Polskę usłyszeli: „Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier jest sprawą honoru narodowego nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciw Polsce. „

1413085_19995421

Z kolei Polacy pomagali Węgrom podczas powstania w 1956 roku. Oficjalna pomoc była zbyt ryzykowna w obliczu interwencji Armii Czerwonej, ale i na to znaleźliśmy sposób. Wspieraliśmy Węgrów masowo oddając krew i wysyłając ją do sąsiadów. Na taką pomoc zdecydowało się ponad 11 000 osób! Ilość medykamentów wysyłanych na Węgry była liczona w tonach, a ich wartość przekraczała 2.000.000 dolarów. Gdyby przeliczyć tę kwotę na obecne wartości, a następnie przeliczyć dolary na złotówki, w przybliżeniu otrzymamy kwotę… 6,694,000,000 złotych. Zgadza się, ponad 6,5 miliarda.

747068_87416697

Nikogo nie dziwi, że Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej został przyjęty przez parlamenty obydwu narodów jednogłośnie. Zamiłowanie do wolności łączyło nasze narody od samego początku. Słowa Stanisława Worcella, powstałe w XIX wieku nie straciły na aktualności: Węgry i Polska to dwa wiekuiste dęby, każdy z nich wystrzelił pniem osobnym i odrębnym, ale ich korzenie, szeroko rozłożone pod powierzchnią ziemi i splątały się i zrastały niewidocznie.

849872_56018339

Co zawdzięczamy Węgrom jeśli chodzi o kuchnię? Złośliwi mówią, że węgierska gospodyni najpierw kładzie na stole paprykę, a później zastanawia się co do niej dodać. Nie ma w tym przesady! Kuchnia naszych sąsiadów bije wszystkie rekordy dotyczące papryki, zarówno jeżeli chodzi o ilość opartej na niej potraw, jak i ilości suszonej papryki dodawanej do jedzenia. Na tradycyjny węgierski gulasz należy dodać około 200 gramów przyprawy na kilogram do półtora kilograma mięsa! To właśnie od naszych sąsiadów zapożyczyliśmy gulasz, leczo oraz wiele innych przepisów. Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej na temat kuchni tego regionu, to wybierzcie się na Degustację Węgierskich Smaków dla Dwojga. Z pewnością będziecie mieli jeszcze jeden powód, aby pokochać naszych bratanków!

Comments

comments