Łódzka Integracja

Jednym z przyjemnych obowiązków Ekspertów ds. Przeżyć, jest testowanie prezentów. Lubimy aktywnie spędzać czas i stawiamy na przeżycia, stąd każdą możliwą chwilę staramy się wypełniać ekscytującymi atrakcjami, które najlepiej smakują w towarzystwie przyjaciół. W ostatnią środę potwierdził to Łódzki Team. O tym jak świetnie się bawili przeczytacie poniżej.

dav

Gdzie jedziemy wiedziały tylko osoby bezpośrednio odpowiedzialne za Integracje czyli nasze dwie Samice Alfa – Aleksandra i Anna. W składzie jakiego nie powstydziłaby się reprezentacja, jedenaście niezwykle zaaferowanych osób wciąż starało się odgadnąć gdzie skończy się nasza podróż.  Po wejściu do budynku należącego do kompleksu starych fabryk wszystko stało się jasne. Naszym zadaniem będzie ucieczka. Obsługa Portalu Zagadek przywitała nas uśmiechem i pozytywnymi emocjami co świadczy, że tak ja i My są to ludzie z pasją którzy kochają to co robią. Po rozebraniu się w szatni i krótkim szkoleniu z zasad i celu, w 59 minut dla Kwarantanny i 55 minut w przypadku Ostatniej Stacji wydostać się rozwiązując serię zagadek by finalnie otworzyć drzwi za którymi zostaliśmy po krótkim czasie zamknięci.

W pokoju o nazwie Ostatnia Stacja okazuje się że musimy uciec z metra, które nieubłaganie zbliża się do tytułowej „Ostatniej Stacji” i tym samym powstrzymać metro przed uruchomieniem sekwencji detonacji ładunku o sile rażenia bomby atomowej. Metro ruszyło i nasza ekipa błyskawicznie przystąpiła do poszukiwania wskazówek. Sejfy, torby i wiele, wiele innych pojemników oraz przeszkód utrudniały nam wydostanie z miejsca tak starannie przygotowanego, że osoba nieświadoma tego, że to Escape Room mogłaby pomyśleć że faktycznie jest w metrze. Co jakiś czas gasnące światło i komunikaty głosowe budowały napięcie, a tablica kolejnych stacji zbliżających nas do zguby sprawiała, że każde zatrzymanie się pociągu na moment paraliżowało pracę. Podzieliliśmy się jednak obowiązkami na tyle odpowiednio, że już po chwili każdy przystępował ponownie do starannego wykonywania swojego zadania. Pomimo współpracy i wzajemnej pomocy, zabrakło nam jednej minuty by wydostać się ze śmiertelnej pułapki.

dav

Kiedy ponownie połączyliśmy się w jedną dużą grupę, emocjom i komentarzom nie było końca. Każdy opowiadał o własnych wrażeniach i odczuciach. Po pamiątkowym zdjęciu udaliśmy się na dalszą integracje by przy śmiechach i zabawach cieszyć się wyjątkową chwilą spędzoną w mistrzowskim gronie.

Comments

comments